fbpx
Lifestyle Tylko TU Wiadomości

Gaslighting – na czym polega?

W latach czterdziestych ubiegłego stulecia miała miejsce premiera dramatu psychologicznego: „Gaslight”. Bohater manipulował światłem w domu i wmawiał małżonce, że lampy działają jak dotychczas, a ona halucynuje. Od tytułu filmu powstał termin gaslighting.

Agata Aleksińska – Certyfikowany Psychoterapeuta PTP Psycholog

Gaslighting to psychologiczna manipulacja. Sprawca buduje w ofierze wątpliwości, co do funkcjonowania jej pamięci oraz percepcji. Służą temu: zaprzeczenia, trywializowanie, zatajanie, odwracanie uwagi, dyskredytowanie, celowe wprowadzanie w błąd, kreowanie wydarzeń mających wzbudzić dezorientację. Gaslighter usiłuje w ten sposób wzbudzić dysonans poznawczy ofiary, zdestabilizować ją psychicznie. Przejmuje w ten sposób kontrolę nad jej umysłem. Działa ostrożnie i celowo. Jego strategię nierzadko przeplatają: czułość i wściekłość. Ofiara stopniowo robi się zdezorientowana, coraz bardziej identyfikuje się z osobą winną, przeprasza, czy wręcz usprawiedliwia sprawcę, w zaawansowanym stadium procesu jest skora kwestionować własne zdrowie psychiczne.

Ten rodzaj przemocy jest stosowany przez osoby cierpiące na psychopatyczne zaburzenie osobowości oraz zaburzenie narcystyczne.

Ważne jest, by nie lekceważyć sygnałów ostrzegawczych. Należą do nich: częstsze, niż zazwyczaj powątpiewanie we własne sądy, opinie, większe, niż na ogół blokowanie własnej spontaniczności, czy pojedyncze, drobne kłanstwa, które służą temu, by uniknąć niezadowolenia sprawcy.

Gaslighting nie zawsze jest stosowany celowo. Czasem może być nie do końca uświadomionym nawykiem. Zjawisko gaslightingu badał Jay Carter. Wskazał, że 1 % badanych stosuje gaslighting jako celową metodę, 20 % badanych stosuje ją nie do końca świadomie, jako wyraz mechanizmu obronnego.

Bez względu na zakres celowości oraz świadomości zawsze jest to rodzaj przemocy, która zostawia ślady, również poważne, co fizyczna. Wywołuje szereg emocji. Jednak, by efektywnie regować – bronić się wskazane jest zachowanie „zdrowego rozsądku”. Rosnące i odbudowujące się zaufanie ofiary do siebie to początek procesu odzyskiwania kontroli i wychodzenia z roli ofiary.

Polecamy

Miejsce konstruktywnej dyskusji