fbpx
Galerie Lifestyle

Dwór w Wistce Królewskiej czyli jak niszczeją zabytki

Wistka Królewska to niewielka miejscowość za Włocławkiem w okolicach Smólnika. Po zbudowaniu tamy wieś znalazła się w strefie zalewowej. Wisła nie raz wychodzi z koryta zalewając okoliczne domostwa i pola. Wśród budynków, które poddawane są notorycznym podtopieniom jest późno klasycystyczny dworek.

Dworek został zbudowany w połowie XIX wieku z fundacji barona Ferdynanda Wilhelma Ike Duninowskiego lub też jego syna Karola Alberechta.

Budynek jest postawiony na planie prostokąta i posiada wysokie piwnice. Jest murowany z cegły i otynkowany. Jego dach jest spadzisty. Od frontowej strony dworek zdobią cztery filary w typie jońskim, pomiędzy którymi jest żeliwna balustrada. Kolumny utrzymują balkon, na którym możemy zauważyć balustradę tralkową. Koło dworku postawiono przybudówkę. W II połowie XIX wieku przy budynku powstał park.

W środku budynku znajdziemy długi korytarz oraz pozostałości po salonie i pokojach. Poddasze, które dawniej było również zamieszkiwane obecnie prawie nie istnieje.

W rękach Ike-Duninowskich budynek pozostawał do roku 1945. W 1921 roku pożar strawił część budynków folwarcznych, które nie odbudowano. Po II wojnie światowej dwór przejął Skarb Państwa, początkowo mieściła się tam szkoła, a w latach 1951-1970 ośrodek zdrowia i Gminna Rada Narodowa. W 1975 dobra przejął Urząd Gminy Włocławek i zaadaptował budynek do celów mieszkalnych. W 1996 roku dwór został sprzedany osobie prywatnej i od tego czasu niszczeje.

Odnowa dworku jest też o tyle problematyczna, że po wybudowaniu tamy znalazł się on poniżej linii wodnej i jest teraz okresowo podtapiany. Dodatkowym problemem są także osoby, które malują graffiti na budynku oraz złodzieje, którzy wykradają pozostałości z wnętrza budynku. Największym jednak wrogiem dla dworku jest czas, który biegnie nieubłaganie.

Polecamy

Miejsce konstruktywnej dyskusji