fbpx
Bez kategorii

Dlaczego tama bardziej szkodzi niż pomaga?

Tama we Włocławku została postawiona w latach 1962-1970, oprócz niej na Wiśle miAŁO stanąć jeszcze osiem stopni wodnych, jednak z powodów finansowych tak się nie stało. Jej budowa spowodowała dużo strat chodź sądzono, że będzie ona dobra dla środowiska.

Budowa stopnia wodnego zamieniła fragment Wisły w 58 kilometrowy staw, w którym ciężko przeżyć rzecznym organizmom. Spowodowała wymarcie łososia atlantyckiego oraz znacznie zmniejszyła populację troci, certy i węgorza. Większość problemów skupia się wokół niej.

W XX wieku na świecie chętnie budowano tamy, powodów, przez które one były budowane było mnóstwo. Najważniejszym z nich było nawadnianie, powstałe stawy wykorzystywano jako ujęcie wody dla miasta. Przy stopniach wodnych często także stawiano hydroelektrownie mające stanowić dodatkowe źródło energii. Długo uważano także, że tama chroni przed powodzią.

W samej Europie obecnie stoi 1,2 mld zapór wodnych z czego 77 tys w Polsce. Na terenach polski pierwsze tamy zaczeły się pojawiać jeszcze za czasów zaborców jednak znacznie więcej powstało ich po II wojnie światowej. Szacuje się, że od lat 70 ubiegłego wieku populacja ryb słodkowodnych w Europie spadła o 93% . Nie dorównuje to, żadnemu innemu kontynentowi, chodź mówi się, że migracje ryb na całym świecie spadła, aż o 76%.

Jedną z wytycznych europejskiego planu Zielony Ład jest renaturyzacja rzek. W praktyce oznacza to, że tamy będą stopniowo niszczone, a rzeką oddawane łąki, lasy i mokradła. Prawdą jest, że rzeka będzie co jakiś czas wylewała, jednak nadmiar wody w założeniu nie dojdzie do miasta, a zaleje tereny zielone przysługujące rzece.

Zapora we Włocławku generuje jeszcze jeden problem, mimo że nie wytwarza zatorów wodnych to jednak ułatwia im tworzenie się. W lutym tego roku, kiedy przez Wisłę przechodziła ogromna kra, służby z Płocka ścigały się z wodą,, usypując wały przeciwpowodziowe. Tysiące mieszkańców, czekało bez prądu na sygnał do ewakuacji. Stan wody w Płocku był najwyższy od 1982 roku, czyli od momentu powodzi zimowej, kiedy to trzeba było ewakuować 12 tysięcy mieszkańców.

Tama powoduje także podniesienie się po jednej stronie wód gruntowych, za to obniżenie po drugiej. Tam gdzie poziom rzeki wzrósł trzeba było budować rów odwadniający, ponieważ rzeka zalewała ludziom piwnice. Po drugiej stronie tam gdzie poziom rzeki był niższy, stale jest niszczone koryto z powodu spadającej z ogromną siłą wodą. Tak działają zbiorniki zaporowe bo jednej stroni podnoszą wodę, zaś po drugiej ją obniżają. Tama miała zapobiegać suszą jednak mapy susz w Polsce przeczą temu założeniu, w województwo kujawsko-pomorskie było dotknięte ekstremalną suszą, także w okolicach Włocławka.

Hydroelektrownie również stanowią zagrożenie dla środowiska, mimo powszechnego założenia, że miało by być odwrotnie. Badania opublikowane przez BioSicience pokazują, że elektrownie mieszczące się przy sztucznych zbiornikach emitują 1,3% gazów cieplarnianych. W sztucznych zbiornikach powstają duże pokłady metanu, ponieważ rośliny porastające zbiorniki zaporowe zaczynają gnić, co przyczynia się do efektu cieplarnianego.

Obecnie na świecie nie buduje się tam, a chętniej się je rozbiera. Starzejące się tamy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa człowieka i środowiska. W ciągu 30-lat w samych Stanach Zjednoczonych rozebrano 1275 zapór. O rozbiórce tamy wodnej we Włocławku dyskusje toczono w 2001 roku. Zrezygnowano z tego pomysłu tłumacząc, że wyciągnięcie skażonego mułu z dna zbiornika jest zbyt skomplikowane.

Polecamy

Miejsce konstruktywnej dyskusji