Na razie jest akcja protestacyjna, w planach pikieta i być może strajk ostrzegawczy. „Mamy dość rozmów w takiej formie”- mówi przewodniczący Solidarności DPS.

Autor: Kinga Maślanka / 26 września 2019 / Bez kategorii / Wiadomości

Na razie jest akcja protestacyjna, w planach pikieta i być może strajk ostrzegawczy. „Mamy dość rozmów w takiej formie”- mówi przewodniczący Solidarności DPS.

25 września przedstawiciele DPS na Skarpie podpisali protokół rozbieżności kończący etap mediacji w sprawie podwyżek, o które walczą od 2018 roku. Na ten moment na Skarpie trwa akcja protestacyjna, ale to dopiero pierwszy krok, jaki podjęli pracownicy, w planach są kolejne…

Przedstawiciele DPS mówią, że żadne rozmowy, które do tej pory toczyły się przy udziale władz miasta nie dały absolutnie skutku , a podwyżka płac wyniosła tylko 7 % co daje kwotę niecałe 200 zł brutto pensji zasadniczej i nie spełnia postulatu z 2018 roku. Pracownicy DPS domagali się 1000 zł podwyżki ,z wyrównaniem od stycznia.

Dariusz Langa, przewodniczący ZZ„Solidarność”,DPS na Skarpie: Dla nas podział 7% dla każdej jednostki był bardzo niesprawiedliwy, bo te jednostki, które z zasady miały już wyższe pensje otrzymały wyższą podwyżkę, a te które miały niższe pensje dostały, niestety niższą podwyżkę. Próbowaliśmy uzmysłowić władzom miasta, że taki podział procentowy jest niesprawiedliwy. Żądaliśmy podziału kwotowego, niestety nawet tego nie byli w stanie wysłuchać i nie zgodzili się z naszymi racjami. Tak samo nie zgadzają się z naszymi racjami, że my żądamy podwyżki wyższej, niż nam przyznano.

Ratusz brak podwyżek argumentuje, brakiem środków na ten cel w budżecie miasta, a ich przyczyną jest…zmniejszenie wpływu podatku PIT do miejskiej kasy.

Dariusz Langa: Podczas rozmowy w sierpniu, pani skarbnik przekazała nam słownie wyliczenia, dotyczące kilkumilionowej straty miasta z tytułu zmniejszenia podatku PIT dla osób poniżej 26. roku życia oraz zmniejszenia w przyszłym roku 1% podatku. Wydaję mi się, że obliczenia te były nie do końca sprawdzone, albo nie do końca prawdziwe. Na koniec roku sprawdzimy to i dokładnie dowiemy się jaki był wpływ podatku PIT.

Na ten moment „Na Skarpie” trwa akcja protestacyjna, na budynku widać plakaty informujące o aktualnej sytuacji, pracownicy ubrani są w koszulki informujące o akcji protestacyjnej.

Dariusz Langa: Brakowało nam 800 zł do kwoty, której żądaliśmy, zmniejszyliśmy nasze żądania o 200 zł i w tej chwili postulujemy jeszcze o kwotę 600 zł. Część instytucji, które nie protestowały, podpisały tzw. porozumienie dotyczące również podwyżek już zagwarantowanych na przyszłe kolejne 5 lat i to jest kwota 1000 zł. My chcieliśmy podpisać to porozumienie, ale wyłączając oczywiście porozumienie za ten rok. Mieliśmy podpisać porozumienie na kolejne lata, niestety władze miasta nie zgodziły się na taki pakiet. Według mnie to jest takie rozumowanie- albo bierzecie to co wam dajemy, albo nie dostaniecie nic. Wychodzi na to, że w tej chwili musimy się jeszcze starać o jakieś rozmowy żeby miasto było-nie boję się tego powiedzieć- łaskawe przyznać przynajmniej taki sam pakiet na kolejne lata. Wychodzi na to, że w obecnej sytuacji miasto karze DPS na Skarpie za naszą postawę. Myśmy próbowali dokonać wielu gestów z naszej strony, przede wszystkim prowadząc mediacje i prowadząc rozmowy z miastem. Odstąpiliśmy od tego jawnego protestu, nie afiszowaliśmy się, nie protestowaliśmy, nie pikietowaliśmy, ustaliliśmy nasze zewnętrzne działania. Miastu to być może było na rękę, zeszliśmy również z kwoty 200 zł.

Przewodniczący Związków Zawodowych Solidarność „Na Skarpie”zapewnia, że załoga chce rozmów, ale w tej chwili już z innej pozycji ,bez mediatora.

Dariusz Langa: Można rozmawiać i my chcemy rozmawiać, ale już w tej chwili z innej pozycji, zobaczy nas miasto, zobaczy  nas społeczeństwo. Czy to będzie w najbliższym czasie pikieta pod urzędem miasta, obecność nasza na najbliższej sesji rady miasta czy strajk strajk ostrzegawczy w firmie? Będzie to wiadomo w najbliższym czasie. Chcemy rozmawiać szybko, nie czekać do końca października, bo to będzie kolejny miesiąc rozmów- rozmawiajmy szybko i na temat, nie przesuwajmy terminów o 2 –3 miesiące, bo w takich odstępach ostatnie rozmowy się odbywały. Mamy dość rozmów w takiej formie.

Do kolejnych rozmów gotowy jest również włocławski ratusz

Angelika Wyrąbkiewicz rzeczniczka prezydenta: Będziemy rozmawiać, ale na ten moment nie jesteśmy w stanie spełnić żądań pracowników DPS „Na Skarpie”.

Kinga Maślanka

Skomentuj ten wpis!



© 2017-19 TU Włocławek. (pobierz logotyp)